sobota, 2 listopada 2013
Chłód.
Brr, jak zimno! Ja jako wielbicielka ciepła nie jestem zachwycona. Skrótami mówiąc jest bardzo dużo nauki, i dziwię się jak wyrabiam. Byłam na cmentarzu, najgorsza parodia i porażka polaków, to ta, gdy przed cmentarzem, gdzie spoczywają ich bliscy, gdy jest prowadzony inny handel niż znicze. Wstyd się przyznać, ale sama się na to złapałam. Gofry przed cmentarzem, jakieś świecidełka dla dzieci. Parodia! Ominęłam te charakterystyczne lizaki, bo to właśnie na wszystkich świętych są one, prawie jak tradycja. Raz do roku. Przykro mi oraz sama zamierzam zmienić swoje zwyczaje, że w takie miejsca chodzi się raz do roku. W najlepszym ubraniu, najdroższe znicze, trzeba się zaprezentować a potem zjeść goferka! [ps. w innym mieście były Kebaby] smutno mi, że ludzie nie mają wyobraźni i szacunku.
Ja zostawiam Was z przemyśleniami, mixem zdjęć z instagrama oraz pomysłem by się ogrzać, czyli ciepła herbatka! :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz